Blog > Komentarze do wpisu

Spacer, zboże i naga pierś

Niedzielny spacer z Irką. Łąki i ogromne pole zboża - o tej porze roku sięgającego do kolan. Upał jak diabli. Irka pasie się wśród traw, nagle zaczyna biec i się cieszyć - ale nie w naszą stronę - w kierunku środka pola. I nagle spośród morza trawy wyłania się naga pierś kobieca... Słyszę też męski głos odganiający psa. Irka zaczęła się rozkręcać...

W tym czasie dyskretnie odwróciłam się na pięcie i niezauważona przez nikogo udałam się w przeciwną stronę. Czyj to pies? - zapytałam męża. On też nie wiedział.

 h

 

Upajaliśmy wzrok ciekawymi widokami - w oddali Kościół Mariacki, a na horyzoncie góry

g

Pytanie - dlaczego niedziele tak szybko się kończą?

 

W poniedziałek rano - klasyka. Budzę się bladym świtem z pełnym pęcherzem i zamkniętymi oczami biegnę do łazienki, po drodze plask, świst, gwizd, gwiazdy i skowronki. Przejechałam przez cały przedpokój na częściowo przetrawionym zbożu, zatrzymałam się na ścianie. Irka, ja Cię kiedyś zjem!

poniedziałek, 20 maja 2013, ciekawa_psa
Tagi: labrador

Polecane wpisy