Blog > Komentarze do wpisu

Przeżuwaczo - rzygacz

Ciekawa jestem, do kogo/czego porównują swoje sierściuchy inni ich właściciele. Czy to aniołków, słoneczek, rybeczek i innych słodkich zjawisk, czy np. do warchlaka albo krowy? Jestem ciekawa, bo Irka tutaj już była warchlakiem, a dzisiaj chciałabym zaprezentować jej nową wersję - krowiastą.

Spacer jest tym, co Irka - oczywiście oprócz świętego żarcia - kocha najbardziej. Wystarczy ją spuścić ze smyczy i pies z prędkością światła zaczyna się przemieszczać w różnych płaszczyznach. Za każdym razem nie mogę się na to napatrzeć. Irka w ruchu jest cudownym widokiem i perspektywą spokojnego wieczoru (zmęczona śpi w swoim kojcu, a nie rozpycha się na kanapie). Jednak wiosną wszystko się zmienia. Wiosną priorytetem dla mojego sierściucha staje się trawa, a najlepiej młode zboże. I nie chodzi tutaj o bieganie w trawie czy skakanie przez ozime żytko lecz łapczywe pochłanianie tychże. Szybko, jak najwięcej, chap chap. Nic więcej się nie liczy... Wujek Google mówi, że brakuje jej witamin, dlatego żre trawę. Ja mam na to inną teorię. Mnie przyjemną - dla mnie.

To ma miejsce zazwyczaj między 4 a 5 rano, kiedy przewracam się z jednego boku na drugi. Słyszę tylko głośne ble ble bleeeeeeeeeeeeee, a potem szybkie chap chap chap. Długi dźwięk bleeee oznacza wydalanie górnym odcinkiem układu pokarmowego wielkiego zbitego elementu trawiastego, po czym pies próbuje wygrzebać z tego resztki kolacji, aby się nie zmarnowały. Niestety, nie jest to obieg zamknięty i trawa zostaje na podłodze. Za każdym razem przewracając się na drugi bok myślę sobie: "pamiętaj, Irka rzygała" i za każdym razem rano idąc do łazienki na boso (kto by wkładał papcie) wdeptuję w częściowo przetrawioną trawę/zboże. Jako pobudka - działa świetnie i już kawy nie trzeba ;-)

A serio - dlaczego psy jedzą trawę?



wtorek, 08 maja 2012, ciekawa_psa

Polecane wpisy

Komentarze
2012/05/21 18:53:51
Moja amstaffiasta nosi miano Cielaka. Do tej ksywki swoje trzy grosze dołożyło właśnie zamiłowanie do pochłaniania trawy na wiosnę. Mode pędy cacy i musimy się zatrzymać choć na chwilkę na małą przekąskę. :P Mój drugi pies zresztą też urządza tę "ceremonię", jak tylko nadarzy się sposobność.
Po co psy wcinają tę trawę, naczytałam się niemało. Żeby przeczyścić żołądek, z braku jakichś składników w ich diecie... Doświadczenie pokazało, że niektóre czterołapy zwyczajnie to lubią. ;)
Pozdrawiam
-
2012/09/20 13:43:09
U nas pies został już bykiem (ze względu na wielkość), krową (ze względu na pożeranie trawy), rysiem (przez kombinacje z jego imieniem :) ), koniem pociągowym (ciągnie na smyczy), do tego dochodzi jeszcze lokomotywa (jak dobrze pobiega i wystawi ten swój ozor, to dyszy jak lokomotywa właśnie)... Cóż, na pewno nie wymieniłam wszystkich porównań :)
A trawa - wiadomo... W końcu krowę też wymieniłam :)