Blog > Komentarze do wpisu

Krajobraz bez Irki

Spokojnie, Irka żyje i ma się nieźle :)
Krajobraz bez Irki to ogromne zaskoczenie i rozczarowanie regulaminami polskich parków narodowych, które zakazują wstępu na swój teren psom. Oznacza to, że nie mogłam jechać z Irką w Bieszczady i nawet prowadzić jej na smyczy na szlaku. W takie miejsca pies nie ma wstępu. Dlaczego? Złość nie pozwoliła mi doczytać. Taki zakaz wydaje mi się absurdalny. Bo ani psy nie zanieczyszczają terenu bardziej niż inne zwierzęta, ani nie robią kupy na środku ścieżki, a park jest otwartą ekosferą i nie jest obwarowany murem. Dziwne.

Wyjazd bez Irki był i tak świetny - w środku listopada Bieszczady odkryły przede mną nieznane widoki. Zupełnie inaczej wyglądają nawet w październiku. Z Irką byłoby jeszcze więcej okazji do śmiechu i radości. Ale jak mawia moja mama - jak się nie ma co się lubi ,to się lubi, co się ma. W tym przypadku potwierdzam. I oto jak wygląda świat bez psa...

adf

 

adf

 

fg

 

fg

 

fdg

 

sfgh

 

fgj

niedziela, 27 listopada 2011, ciekawa_psa

Polecane wpisy

Komentarze
2011/11/30 14:14:44
hmm..a Layla byla w bieszczadach i wychodzila z Nami na Smerek:) wprawdzie nigdzie nie widzielismy zakazu i szla nawet bez smyczy - najwidoczniej zlamalismy przepisy nieswiadomie ale ciekawi mnie kto moglby ukarac za wprowadzenie psa bo przeciez nie bedzie GOPR scigal pania z psem po gorach? a swoja droga to byla pierwsza i ostatnia wyprawa psa na szczyt gdyz po pierwsze Layla ledwo wyszla a po drugie zle sie czula na wysokosciach :) ciekawe czy Irka by miala dolegliwosci po mamie? wniosek- piekne widoki bez konajacego psa- bardziej relaksujace:)