Blog > Komentarze do wpisu

Koszmar sobotniej nocy

Poszłam z Niną na spacer. Zabrałyśmy Irkę. Ładna pogoda, dużo tematów do rozmów, leniwe popołudnie. Nagle wpadłyśmy na pomysł, żeby pojeździć na rowerach. Wsiadłyśmy i hulaj duszo. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że ZAPOMNIAŁAM o Irce. Rany boskie, gdzie ona jest. Szukanie. Nigdzie jej nie ma. Nigdzie po drodze. Nikt nie widział. Wróciłam do domu, a tu pies mnie nie wita. Dramat. Zgubiłam psa. Rozpacz, łzy. Irka, gdzie jesteś??????
Obudził mnie dzwonek zegarka. Nie mogłam dojść do siebie. Irka, obiecuję, że już nigdy nie nazwę cię koprofagiem, gównojadem, ocurwieńcem, suką itp. Tylko mi nie giń, nawet w snach!!!

niedziela, 25 września 2011, ciekawa_psa

Polecane wpisy

Komentarze
2011/09/28 18:49:57
kiedyś i tak i tak umrze :(
-
2011/09/30 11:08:09
Wiem. Taka jest kolej rzeczy. Tymczasem cieszymy się z Irką z tego, co tu i teraz :)