Blog > Komentarze do wpisu

Irka Świrka

"Może by tak wykorzystać spacer z Irką dla celów bardziej aktywnych niż zwykłe człapanie..." - zastanawiałam się wczoraj po południu. I wcieliłam w życie myśl, która już od paru miesięcy świtała mi w głowie. Na spacer z Irką zabrała kijki od Nordic Walking. Tak jak przypuszczałam, wzbudziły w psie ogromne zainteresowanie, które stopniowo wygasało - bo przecież metalu nie moża ugryźć... Nie można ugryźć, ale można... No właśnie.

Irka + Nordic Walking = zósemkowane kijki

Wystarczył jeden siuuuuuuuuup podczas śnieżnych zabaw, aby kijeczki me designerskie zamieniły się w powyginane w różne strony kawałki metalowych prętów. Cud, że ja jestem cała i żyję - kijki albowiem miałam przytroczone do nadgarstków, więc jak Irka walnęła w kijki, obie wraz z kijkami sturlałyśmy się z górki wprost do niezamarzniętego wielkiego bajorka. Ach, co to był lot...

Sobotni armagedon

Tak mi się spodobał spacer z Irką i kijkami, że postanowiłam na gwałt zakupić mocniejsze, ale tym razem już trekingowe - przydadzą się na przyszłoroczne zdobywanie bułgarskich szczytów. Jednak chyba niezbyt dobrze podeszłam do tematu, bo - primo - wstałam późno, secundo - w łazience dorwałam gazetkę z Reala, w której widniało zdjęcie przecenionych kijków, tertio - "muszę je mieć" - zadecydowałam (nie podnosząc sie z toalety). No i mam, ale wyjście do hipermarketu w sobotnie popołudnie i to dwa tygodnie przed świętami nie jest zbyt mądre. Powinien mnie już zastanowić korek na rondzie do Reala. Nie, zero refleksji. Brak miejsc parkingowych? No cóż, zdarza się... Obudziłam się dopiero w środku sklepu w dzikim, przeraźliwym i niewyobrażalnym tłumie ludzi. Wszyscy stali nieruchomo obok siebie wpatrzeni w jednym kierunku. - Co się stało - zapytałam jegomościa z koszykiem, na co dziarska staruszka odpowiedziała - Żywe karpie po 6,5!

No i wszystko jasne. Kijki kupiłam, wyglądają na solidne, zapłaciłam niewiele, więc nawet jeśli Irka je powygina, nie będę płakać. Do kasy stałam ponad godzinę w towarzystwie dogorywająych karpi w foliowych reklamówkach.

Irka, jutro rozdziewiczamy kijki. Już ja cię przegonię ;)

sobota, 11 grudnia 2010, ciekawa_psa

Polecane wpisy